11.08, 15.09.2016 – sesje Rady Miejskiej w Myślenicach

Szanowni Państwo,

w dniu 11 sierpnia 2016 roku odbyła się bardzo krótka sesja, która została zwołana w celu przyjęcia zmian w budżecie Gminy Myślenice wynikających z rozstrzygnięcia przetargu na realizację „programu drogowego”.

Umowy na realizację zadania zostały podpisane pod koniec sierpnia i od tego czasu wykonawcy mają 5 miesięcy na wykonanie zlecenia.

W Głogoczowie inwestycję realizuje firma Eurovia. Firma ta ma do wykonania, w tym samym okresie czasu, również „program drogowy” w Myślenicach, Polance, Borzęcie, Osieczanach, Łękach, Drogini, Bysinie i Jasienicy. Harmonogram prac zależy od wykonawcy.

Oczywiście, ponieważ zaczyna się okres jesienno- zimowy musimy zdawać sobie sprawę z tego, iż w przypadku gdy pogoda pokrzyżuje plany, wykonawcy zwrócą się najprawdopodobniej do UMiG o wydłużenie terminu oddania inwestycji.

PROGRAM DROGOWY W GŁOGOCZOWIE

Jak już wcześniej pisałam w poście z dnia 22.05.2016 roku, do programu drogowego zgłosiłam 7 dróg w Głogoczowie. Z powodów finansowych, ostatecznie do naprawy zakwalifikowały się trzy. Są to:

  • droga na dz. nr 941 o długości około 250 m, na której zaplanowano m.in. wykonanie asfaltu oraz pobocza;
  • droga na dz. nr. 1346 o długości około 650 m, na której zaplanowano m.in. wykonanie asfaltu, wykopanie nowych rowów oraz oczyszczenie już istniejących;
  • droga na dz. nr 1220 o długości około 450 m, na której zaplanowano m.in. wykonanie asfaltu, pobocza, rowów.

O pozostałych drogach (tych zgłoszonych i nie zgłoszonych z powodu nie spełniania warunków programu) w UMiG także pamiętają. W miarę możliwości finansowych Gminy będą sukcesywnie realizowane.

15.09.2016 – XXV Sesja Rady Miejskiej

W dniu 15 września br. odbyła się XXV Sesja Rady Miejskiej w Myślenicach. Sesja była poprzedzona posiedzeniami wszystkich Komisji Stałych Rady Miejskiej.

Na sesji przyjęto głownie uchwały ogólne, nie dotyczące bezpośrednio Głogoczowa. Zaplanowany porządek sesji znajdą Państwo na stronie UMiG w zakładce Dla Mieszkańców/ Rada Miejska / Sesja Rady Miejskiej.  Zazwyczaj porządek przedstawiony na stronie nie jest w pełni zgodny ze stanem ostatecznym, ponieważ niektóre punkty sesji wchodzą pod obrady na wniosek Burmistrza tzw. autopoprawką.

I właśnie autopoprawką Burmistrza w porządku sesji znalazła się „uchwała w sprawie zamiaru utworzenia samorządowej instytucji kultury – Muzeum Niepodległości w Myślenicach”.  Jest to uchwała intencyjna, która została przegłosowana przez Radę Miejską jednogłośnie.

Zgodnie z treścią dokumentu, Muzeum Niepodległości ma mieć swoją siedzibę w nowo wybudowanym budynku na terenie miasta Myślenice, a przedmiotem jego działania będzie:

  • gromadzenie i przechowywanie dóbr kultury w zakresie historii, sztuki, archeologii i szeroko rozumianej kultury materialnej:
  • upowszechnianie wartości kultury i nauki:
  • prowadzenie działalności naukowej, edukacyjnej i wydawniczej;
  • współdziałanie w upowszechnianiu nauki i sztuki w innymi jednostkami kultury lub placówkami edukacyjnymi.

Mające powstać Muzeum przejmie zbiory i archiwalia obecnie istniejącego Muzeum Regionalnego „Dom Grecki”. Z należytą dbałością o ich stan zajmie się kultywowaniem wartości związanych z tożsamością myślenickiej społeczności, krzewiąc wśród młodzieży patriotyzm, wynikający z pamięci o przeszłości a nakierowany na dbanie o naszą ojczyznę. Pracownicy Muzeum Regionalnego „Dom Grecki” znajdą zatrudnienie w nowej placówce.

Zgodnie z uzasadnieniem uchwały: „Nowoczesne muzeum ma szansę stać się placówką oferującą atrakcyjne programy edukacyjne i otwartą na współpracę z szerokim wachlarzem grup społecznych. Takie warunki zapewni m.in. projektowana sala wykładowa na ponad 150 osób.

(…) Dzięki powstaniu nowego muzeum nastąpi rewitalizacja obszarów w pobliżu centrum. Podobne procesy zachodziły w naszym mieście wraz z budową samorządowej jednostki kultury jaką jest nowoczesna Miejska Biblioteka Publiczna, gdzie odbywa się wiele imprez kulturalnych oraz wykładów i konferencji.

W obecnej siedzibie Muzeum Regionalnego „Dom Grecki” zbory nie mogą być należycie gromadzone i przechowywane. Budynek ze względu na metraż (470,4 m2, z czego 77,7 m2 zajmują piwnice) nie ma możliwości wyeksponowania wszystkich zbiorów muzealnych. Dbając o stan i bezpieczeństwo zbiorów muzealnych przewidzieliśmy zbudowanie nowoczesnego budynku, gdzie zbiory będą należycie przechowywane (…)”

W porządku sesji nastąpiło także kilka innych zmian, do których chciałam się odnieść.

Zgodnie z porządkiem obrad, Rada Miejska miała procedować uchwałę ws. w sprawie zasad stosowanych przy nadawaniu nazw ulicom, placom i innym terenowym obiektom publicznym oraz drogom wewnętrznym w Mieście i Gminie Myślenice. Jest to o tyle istotna uchwała, że obecnie wpływają do UMiG różne sprzeczne wnioski dotyczące nadawania nazw m.in. nowo wybudowanym w Myślenicach rondom. Podstawową kwestią jest więc ustalenie odpowiedniego regulaminu, który pozwoli ten bałagan uporządkować.

Niestety, i piszę to z naprawdę dużym ubolewaniem, radni miejscy z Klubu Prawa i Sprawiedliwości, zamiast rzetelnie pracować na jasnymi regułami dotyczącymi nazewnictwa, wolą forsować za wszelką cenę swoje uchwały dotyczące nazw konkretnych rond.

Oczywiście, radni mają do tego prawo, ale w tym przypadku to czysty populizm. A dlaczego?

Drodzy Państwo, ja też byłam w poprzedniej kadencji w opozycji, i podobnie jak większość obecnych radnych PiS byłam radną pierwszą kadencję.

Nie było mi łatwo się odnaleźć, ale skoro zostałam wybrana przez mieszkańców to starałam się pracować jak najlepiej i najbardziej efektywnie. I tu się różnimy – ja naprawdę pracowałam, a nie tylko pisałam pisma. Owszem, wnioski też były, bo muszą być, ale za nimi szła prawdziwa aktywność. Zawsze starałam się pracować na Komisjach Rady Miejskiej, nie uchylałam się od odpowiedzialności, nie spóźniałam się na obrady i nie wychodziłam wcześniej. Spotykałam się także z Burmistrzem i urzędnikami. Uważałam, że jeśli nawet nie mamy wspólnie siły przebicia jako opozycja, to pokażę że przyszłam do Rady Miejskiej pracować, a nie „robić politykę”.

Dziś jestem zbulwersowana sposobem i jakością pracy obecnych radnych Klubu Prawa i Sprawiedliwości. Ostatnia sesja z uwagi na działania Klubu PiS była dla mnie farsą, przygotowaną jedynie pod publiczkę i promocję na portalach społecznościowych.  A dlaczego?

Tak w bardzo wielkim skrócie, nie oddającym w żaden sposób emocji jakie towarzyszyły obradom, chciałam Państwu naświetlić sytuację.

Nad uchwałami, które znalazły się w planowanym porządku obrad, pracowaliśmy na trzech Komisjach Rady Miejskiej, na których każdy z radych mógł zgłosić swoje uwagi i zostałyby one poddane ogólnej dyskusji. Radni Klubu PiS nie mieli ŻADNYCH pytań i uwag do projektu regulaminu nadawania nazw.

Nagle, na sesji okazuje się, że Klub PiS wnioskuje o przyjęcie do porządku obrad swoich czterech uchwał dotyczących nadania nazw myślenickim rondom. Gdy wniosek zostaje odrzucony ze względu na planowane przyjęcie regulaminu, są zbulwersowani. I tu zaczyna się najciekawsze – okazuje się, że przygotowany regulamin, zdaniem Klubu PiS, nadaje się tylko do wyrzucenia, a wszystkie wypowiedzi (w szczególności radnych Klubu PiS)  są nagrywane przez radnego Mateusza Sudra komórką – zapewne, aby jak zwykle wrzucić na Facebooka i pochwalić się jak bardzo pracują na rzecz lokalnej społeczności.

Przyznam, że było to dla mnie duże zaskoczenie – gdy trzeba było pracować, nie było uwag i dyskusji wcale, ale w trakcie sesji, gdy na sali obecne są media, sołtysi, mieszkańcy, nagle okazuje się że Klub Prawa i Sprawiedliwości „walczy” o dobro Myślenic. Żeby wzmocnić odpowiedni przekaz na zewnątrz, nagrywają swoje oświadczenia i wnioski. Dla mnie jest to działanie tylko i wyłącznie pozorowane, bo oprócz produkowania kolejnych „dokumentów” nic nie wnoszące.

W odpowiedzi na dziwne zachowanie radnych Klubu PiS, Klub Radnych Macieja Ostrowskiego wystosował wniosek o wycofanie z obrad „regulaminu” i przywrócenie go pod obrady Komisji Stałych RM – aby radni Klubu PiS mogli się szczegółowo i swobodnie wypowiedzieć w kwestii uwag do niniejszego dokumentu.

Taka mała ogólna refleksja. Całkowicie subiektywna i emocjonalna. Jakże ciekawe jest myślenie niektórych Radnych Prawa i Sprawiedliwości. Na Komisje Rady Miejskiej można się spóźniać, wychodzić wcześniej, lub nawet wcale nie przychodzić. Po co brać udział w szkoleniach wzmacniających kompetencje radnych, przecież Mieszkańcy tego nie widzą. Na Sesji wydamy kolejne oświadczenie, złożymy odpowiedni wniosek i wszyscy będą się zachwycać naszą pracą.

Przykro mi to mówić, ale dla mnie to tak wygląda 🙁  Takiej skali tego typu działań jeszcze nie widziałam, ale może za krótko żyję. Przyznam uczciwie – na sesji byłam tak zszokowana, że nie byłam w stanie nawet skomentować zaistniałej sytuacji.

I tu przechodzę do kolejnego punktu sesji – wniosku myślenickiej .Nowoczesnej ws. publikacji nagrań z posiedzeń Rady Miejskiej w Myślenicach w internecie.

Nie mam nic przeciwko takiemu rozwiązaniu, bo dla mnie każda sesja jest bardzo ważnym zwieńczeniem pracy UMiG oraz radnych. Przyjmowane na sesjach uchwały najczęściej są już wcześniej omawiane na Komisjach, po to aby można je było sprawnie przyjąć już w ostatecznej formie. Jest to normalna praktyka, związana również z organizacją pracy urzędu. Oczywiście, zdarzają się uchwały, które otrzymujemy dopiero w ostatniej chwili, ale to są przypadki losowe i nad nimi odbywają się dyskusje na sesjach.

Niemniej, z uwagi na sposób pracy radnych opozycyjnych, uważam że myślenicki samorząd nie dojrzał jeszcze do transmisji internetowych z obrad sesji.

W tej chwili działania Klubu PiS skierowane są tylko i wyłącznie na budowanie własnego medialnego wizerunku, wobec czego obawiam się, że w przypadku gdyby sesje były filmowane, trwałyby zamiast jednej do dwóch godzin, około pięć, sześć.

Dlaczego? Ze względu na dużą ilość oświadczeń, wniosków i pytań, które albo byłyby już zadawane wcześniej na komisjach, albo zostałyby wymyślone tylko po to żeby nie wypaść gorzej od innych. Również wnioski i interpelacje ciągły by się bez końca. Dodatkowo, podstawowym warunkiem musiałoby być także nagrywanie Komisji, ponieważ większość radnych opozycyjnych najprawdopodobniej całkowicie straciłaby nimi zainteresowanie. Małą próbkę takiego nagłego dziwnego wzrostu aktywności radnych mieliśmy, gdy jedna z sesji była transmitowana przez Myślenice iTV.

Dla mnie jest to ewidentna strata czasu, bo zadawanie po raz kolejnych tych samych pytań i udawanie, że nie zna się odpowiedzi, jest co najmniej denerwujące dla osób które tego słuchają. Zdecydowanie wolałabym poświęcić ten czas na coś bardziej konstruktywnego, choćby pisanie dla Państwa na blogu.

Podsumowując, ponieważ jestem za jawnością, uważam że na tym poziomie świadomości radnych wystarczy publikacja protokołów w internecie.

ODPOWIEDZI NA WNIOSKI I INTERPELACJE

W okresie międzysesyjnym otrzymałam następujące odpowiedzi na wnioski i interpelacje zgłoszone na sesji w dniu 24.06.2016:

  1. Wnioski dotyczące chodnika przy drodze powiatowej zostały przekazane do powiatu;
  2. Wniosek dotyczący uwzględnienia w projekcie budżetu Gminy Myślenice na rok 2017 wykonania nowego cmentarza w Głogoczowie został rozpatrzony pozytywnie i takie zadanie będzie wpisane w budżet gminy na rok 2017.

W lipcu zostały przy zakopiance m.in. w Głogoczowie zamontowane nowe wiaty przystankowe. Dzięki moim staraniom udało się zamontować wiatę również przy przystanku Głogoczów -Dwór. Z powodów technicznych montaż wiaty nie doszedł do skutku na przystanku Głogoczów-Dwór w stronę Krakowa.

Dla przypomnienia jak wyglądały przystanki wcześniej, a jak teraz – dokumentacja zdjęciowa 🙂

img_20160713_102316

img_20160713_102245

img_20160915_174558

INTERPELACJE I WNIOSKI ZGŁOSZONE NA SESJI W DNIU 15.09 2016

Na sesji zgłosiłam dwa wnioski:

1. Z uwagi na pozytywnie rozpatrzony mój wniosek dot. wpisania do budżetu Gminy na rok 2017 realizacji budowy nowego cmentarza w Głogoczowie zwróciłam się z prośbą o uwzględnienie w projekcie cmentarza, oprócz zgłaszanego wcześniej kolumbarium, także niewielkiego budynku gospodarczego dla gospodarza cmentarza. Zaproponowałam, aby budynek składał się z niewielkiej części socjalnej, z toaletą, umywalką i miejscem na posiłek oraz części technicznej z szerokim wejściem, gdzie można by wjechać taczkami, schować deski itp.

W tej chwili gospodarz cmentarza nie ma odpowiednich warunków sanitarno-technicznych do wykonywania tej jakże ciężkiej fizycznie pracy.

Ponadto zawnioskowałam, aby planowane od strony drogi powiatowej ogrodzenie nawiązywało do architektury i otoczenia pobliskiego zabytkowego kościoła.

2. W nawiązaniu do rozmów z Burmistrzem dotyczących możliwych rozwiązań związanych z poprawą bezpieczeństwa dzieci wysiadających z busa szkolnego przy trasie bielskiej, zwróciłam się z prośbą o dwie wywrotki żwiru w celu utwardzenia terenu, który może posłużyć do zawracania busa szkolnego.

Na prośbę mieszkańców aktywnie włączyłam się w rozwiązanie tego istotnego dla wielu głogoczowskich rodzin problemu, ale z uwagi zmiany własności działki na której bus może zawracać, udało mi się uzyskać zgodę od nowego właściciela dopiero na początku września. Mam nadzieję, że również dzięki wsparciu rodziców uda się teren szybko utwardzić i dzieci będą bezpiecznie wracać do domów.

Problem braku bezpieczeństwa pieszych uczestników ruchu drogowego DK52 jest bardzo duży i skomplikowany m.in. ze względu na uwarunkowania związane z BDI. Cieszę się, że choć na tę chwilę, dzięki bardzo dobrej współpracy z dyrektorem Szkoły Podstawowej w Głogoczowie, panem Krzysztofem Kanią, udało nam się osiągnąć kompromis związany z bezpieczeństwem dzieci jeżdżących busem szkolnym.