Wypalanie traw to degradacja środowiska!

Wypalanie trawy, słomy, pozostałości na polach jest częstą przyczyną pożarów. W okresie wiosny wypalanie traw ma duży wpływ na całokształt złożonych zmian, które prowadzą do degradacji środowiska.
W skutek niedostatecznej ilości czasu i maszyn, złych warunków pogodowych jesienny pokos nie zostaje sprzątnięty. Pozostawiona na pniu lub skoszona, ale nie zebrana trawa, hamuje wiosną tempo wzrostu młodych roślin, obniżając w wyniku tego plon siania. Utrwalił się mit, że wypalanie traw poprawia jakość gleby, jest swoistym rodzajem jej nawożenia i użyźniania. Rolnicy nadal sądzą, że ogień to “najtańszy środek”do zwalczania chwastów. Tymczasem w płomieniach giną nie tylko suche źdźbła traw ale całe bogactwo przyrody. Utrzymuje się moda na wypalanie, żeby było wygodniej i szybciej rozlewa się ciecze łatwo zapalne, zapominając że:
gęsty, ścielący się dym to zagrożenie dla ruchu drogowego,
• otwarte pożary to przedostawanie się do atmosfery dużych ilości tlenku węgla,
• tlenku siarki oraz węglowodorów aromatycznych itp.,
• to ofiary w płomieniach – najczęściej podpalacze,
• to tysiące złotych strat podczas niepotrzebnych akcji ratowniczo – gaśniczych.

Zwalczanie wypalania

Mimo zakazów i konsekwencji prawnych wypalanie traw jest w Polsce częste. Zwalczanie tej praktyki jest przedmiotem apeli i akcji edukacyjnych przeprowadzanych przez Straż Miejską, Państwową Straż Pożarną, Policję, Służby Leśne, organizacje ekologiczne przy współudziale młodzieży szkolnej. Jak co roku niewiedza, bezmyślność, a może po prostu głupota społeczeństwa dają o sobie znać. W zeszłym roku pomimo w wcześniejszych działań prewencyjno-informacyjnych, plakatów, apeli prasowych, komunikatów, Straż Miejska ukarała kilka osób. Obecnie monitorujemy tendencję wypalania traw poprzez patrolowanie, gromadzenie i przekazywanie sobie nawzajem informacji dotyczących wiosennego zagrożenia pożarowego. Każdy podpalacz musi liczyć się z mandatem lub skierowaniem wniosku do sądu, dlatego złapanie na gorącym uczynku takiej osoby jest trudne, sprawca bowiem po zapaleniu suchej trawy zazwyczaj oddala się. Już w tym roku odnotowano 2 przypadki podpalenia suchych traw, gdzie wszczęto postępowanie wyjaśniające zmierzające do ukarania takich osób. Przepisy zabraniają wypalania suchych traw i pozostałości roślinnych na powierzchniach łąk i pól.

Wypalanie traw to tylko straty!

Suche trawy płoną błyskawicznie. Każdy taki pożar może okazać się bardzo trudny do opanowania. W okamgnieniu ogień potrafi przenosić się na sąsiednie obszary, lasy oraz zabudowania. Niejednokrotnie oznacza to dla kogoś utratę dorobku całego życia. W płomieniach giną też ludzie!
Wypalanie suchych traw w przydrożnych rowach zagraża bezpieczeństwu kierowców oraz pasażerów aut. Zadymienie bywa przyczyną groźnych kolizji i wypadków. Możliwe są też zatrucia.
Na łąkach ogień niszczy miejsca lęgowe ptaków. W płomieniach giną: żaby, ropuchy, jaszczurki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, krety, ryjówki i inne drobne gryzonie. By uporać się ze skutkami pożaru, spalony las potrzebuje kilkudziesięciu lat. W przypadku torfowiska trwa to kilka tysięcy lat! Torf gasi się wyjątkowo trudno, a walka z ogniem trwa czasami nawet kilka miesięcy.
Wbrew powtarzanym opiniom, wypalanie traw nie użyźnia gleby, lecz wręcz ją wyjaławia. Ogień zatrzymuje proces gnicia resztek roślinnych i tworzenia warstwy urodzajnej. Płomienie zabijają dżdżownice oraz mrówki, które mają zasadniczy wkład w proces rozkładu masy organicznej, przewietrzania gleby oraz wzbogacania jej w próchnicę. Giną także pszczoły i trzmiele, czego skutkiem jest mniej zapylonych kwiatów, a następnie niższe plony.

Kary dla podpalaczy

Zgodnie z art. 131 pkt 12 Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 roku, kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary, powinien liczyć się z mandatem w wysokości od 20 do 500 złotych.

W oparciu o art. 82 §3 Kodeksu wykroczeń (Kto na terenie lasu, na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 m od nich roznieca ogień poza miejscami wyznaczonymi do tego celu albo pali tytoń, z wyjątkiem miejsc na drogach utwardzonych i miejsc wyznaczonych do pobytu ludzi) oraz §4 (Kto wypala trawy, słomę lub pozostałości roślinne na polach w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań, lasów, zboża na pniu i miejsc ustawienia stert lub stogów bądź w sposób powodujący zakłócenia w ruchu drogowym, a także bez zapewnienie stałego nadzoru miejsca wypalania) można nałożyć mandat w wysokości 50-500 złotych.

W ten sposób mogą karać strażnicy miejscy!

Ustawa o ochronie przyrody przewiduje jednak dla sprawców podpaleń również grzywny do pięciu tysięcy złotych. Jeśli pożar będzie stanowił zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia, trzeba liczyć się z karą od roku do 10 lat więzienia. Rolnikom, którzy nie przestrzegają zakazu wypalania traw grozi utrata części dopłat bezpośrednich.
Wykaz zapisów prawnych, dotyczących zakazów wypalania traw i pozostałości roślinnych

Ustawa o ochronie przyrody

• w parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się palenia ognisk i wyrobów tytoniowych oraz używania źródeł światła o otwartym płomieniu, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych przez dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody – przez organ uznający obszar za rezerwat przyrody;
• zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejnych oraz trzcinowisk i szuwarów;
• kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary, podlega karze aresztu, albo grzywny.

Ustawa o lasach

W lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności:
• rozniecanie ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
• korzystanie z otwartego płomienia;
• wypalanie wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych.
Przepisy nie dotyczą działań i czynności te nie stanowią zagrożenia pożarowego.

getattach,mid,31359,mpid,6,uid,8c7b219ce7a2c171

Prawo

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880) określa:
• Art. 124. Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów.
• Art. 131. Kto: (…) wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary – podlega karze aresztu albo grzywny.

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 21 kwietnia 2006 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz. U. z 2006 r. Nr 80, poz. 563):
• § 36. 1. W lasach i na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 m od granicy lasów nie jest dopuszczalne wykonywanie czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo pożaru:
1) rozniecanie ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lub zarządcę lasu; (…)
2. Przepis ust. 1 pkt 1 nie dotyczy czynności związanych z gospodarką leśną oraz wykonywaniem robót budowlanych.
• § 39. Wypalanie słomy i pozostałości roślinnych na polach w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań, lasów, zboża na pniu i miejsc ustawienia stert lub stogów bądź w sposób powodujący zakłócenia w ruchu drogowym, a także bez zapewnienia stałego nadzoru miejsca wypalania, nie jest dopuszczalne.

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji stanowi, że zabronione jest wykonywanie czynności, które mogą spowodować pożar lub jego rozprzestrzenianie się w obiektach oraz na terenach do nich przyległych (par. 4 ust. 1). Jak stanowi to rozporządzenie, taką czynnością może być m.in. rozpalanie ognisk w miejscu umożliwiającym zapalenie się sąsiednich obiektów oraz w mniejszej odległości od tych obiektów niż 10 m.

Kodeks wykroczeń w art. 82 stanowi natomiast, że osoba, która nieostrożnie obchodzi się z ogniem lub wykracza przeciwko przepisom dotyczącym zapobiegania i zwalczania pożarów (w tym przeciwko przepisom cytowanego wyżej rozporządzenia), podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany. Jeśli więc Policja lub Straż Miejska albo Straż Pożarna uzna, że spalanie traw w opisany sposób stanowi naruszenie przepisów przeciwpożarowych, może nałożyć karę grzywny lub skierować sprawę do sądu.

Od sierpnia 2004 r. sprzymierzeńcem w walce z wypalaniem traw stały się przepisy dotyczące dopłat rolniczych. Uznaje się w nich, że wypalanie traw jest działaniem wbrew tzw. dobrej kulturze rolnej, a rolnicy dopuszczający się takich praktyk mogą zostać pozbawieni dopłat bezpośrednich i rolnośrodowiskowych z funduszów Unii Europejskiej.

Ustawa o płatnościach bezpośrednich od gruntów rolnych i akty wykonawcze
• osobie fizycznej, osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nie posiadającej osobowości prawnej, będącej posiadaczem gospodarstwa rolnego, zwanej dalej, “producentem rolnym”, przysługują płatności na będące w jej posiadaniu grunty rolne utrzymane w dobrej kulturze rolnej, przy zachowaniu wymogów ochrony środowiska, zwane dalej, „gruntami rolnymi”.

Utrzymanie gruntów rolnych w dobrej kulturze rolnej przy zachowaniu wymogów ochrony środowiska jest:
• uprawa roślin lub ugorowanie – w przypadku gruntów ornych;
• koszenie trawy, co najmniej raz w roku w okresie wegetacyjnym w przypadku łąk;
• wypasanie zwierząt w okresie wegetacyjnym traw – w przypadku pastwisk.

Łąki, pastwiska i ścierniska nie powinny być wypalane. Plan działania “wspieranie przedsięwzięć rolno–środowiskowych i poprawy dobrostanu zwierząt”, zawiera (…) charakterystykę gospodarstwa rolnego z uwzględnieniem stosowania zasad zwykłej dobrej praktyki rolniczej. Charakterystyka gospodarstwa rolnego pod względem stosowania zasad zwykłej dobrej praktyki rolniczej, to m.in.:
• ocena gospodarowania na użytkach zielonych: czy o przestrzegany jest zakaz wypalania roślinności na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych lub w strefie oczeretów i trzcin;
• ochrona siedlisk przyrodniczych: czy gospodarstwo rolne jest położone na obszarze objętym ochroną prawna, a jeżeli tak, to czy w gospodarstwie rolnym są przestrzegane wymogi obowiązujące na obszarach objętych ochroną, zgodnie z przepisami o ochronie przyrody
• ocena ochrony gleb – czy przestrzegany jest zakaz wypalania ściernisk, słomy oraz resztek próżniowych;

Działalność rolnicza jest prowadzona zgodnie z zasadami zwykłej dobrej praktyki rolniczej, jeżeli w gospodarstwie rolnym są przestrzegane wymagania w zakresie gospodarki na użytkach zielonych ochrony siedlisk przyrodniczych, ochrony gleb, co polega m.in. na:
• przestrzeganiu zakazu wypalania roślinności na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych lub w strefie oczeretów i trzcin;
• przestrzeganie wymogów obowiązujących na obszarach objętych ochroną prawną zgodnie z przepisami o ochronie przyrody;
• przestrzeganie zakazu wypalania ściernisk, słomy oraz resztek pożniwnych.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kontrola sklepów i innych podmiotów gospodarczych

 
 

Dotyczy:

wyposażenia działalności gospodarczej w kosze na śmieci i zawarcie umowy na korzystanie z usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych.   

 
 
 
 
Szanowni Państwo!   

W związku z wejściem w życie nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi, przypominamy, że od 1 lipca 2013r. właściciele nieruchomości niezamieszkałych zobowiązani są do posiadania umowy na świadczenie usług w zakresie odbierania odpadów z uprawnionym podmiotem (z firmą wpisaną do rejestru działalności regulowanej na terenie Miasta i Gminy Myślenice wykaz firm znajduje na stronie internetowej www.myslenice.pl w zakładce „środowisko w twojej gminie”)

Do nieruchomości niezamieszkałych, na których powstają odpady komunalne zalicza się m.in. obiekty publiczne takie jak: obiekty produkcji, usługi, handlu, warsztaty, biura, sklepy, hotele pensjonaty itp.

W sytuacji, gdy nieruchomość posiada dwie części: przeznaczoną na cele mieszkalne oraz przeznaczoną na działalność gospodarczą (część nieruchomości niezamieszkanej przeznaczoną pod działalność gospodarczą) właściciele takiej nieruchomości zobowiązani są do indywidualnego zawarcia umowy na odbiór odpadów z jednostką wywozową – na część nieruchomości niezamieszkałej (na której prowadzona jest działalność gospodarcza i zatrudnieni są pracownicy).

Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach właściciele nieruchomości niezamieszkałych zobowiązani są do udokumentowania posiadania umowy na korzystanie z usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych poprzez okazanie takich umów i dowodów uiszczania opłat za te usługi (art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach t.j. Dz. U. z 2013 r, poz. 1399 z póź. zm.).

Przypominamy o konieczności zawarcia umów (jeżeli dotychczas nie są podpisane) i przygotowanie takowych dokumentów z zakresu gospodarki odpadami do kontroli bądź też ich przesłanie lub dostarczenie w terminie 7 dni do siedziby Straży Miejskiej w Myślenicach przy ul. Jordana 8a lub za pośrednictwem poczty elektronicznej sm@myslenice.pl z adnotacją adresową właściciela podmiotu gospodarczego.

Ponadto informujemy, iż gospodarkę odpadami komunalnymi należy prowadzić w oparciu o zapisy ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz. U. z 2013 r, poz. 1399 z póź. zm.). oraz UCHWAŁA NR 32/V/2015 RADY MIEJSKIEJ W MYŚLENICACH z dnia 29 stycznia 2015 roku w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta i Gminy Myślenice.

W przypadku podmiotów gospodarczych (niezamieszkałych nieruchomości) odpady komunalne należy gromadzić w pojemnikach, uwzględniając następujące normy:

  • dla lokali handlowych – 10 l tygodniowo na każdą osobę pracującą, jednak nie mniej niż 120 l tygodniowo na lokal;
  • dla lokali gastronomicznych – 10 l tygodniowo na miejsce konsumpcyjne, dotyczy to także miejsc w tzw. ogródkach zlokalizowanych na zewnątrz lokalu, jednak nie mniej niż 120 l tygodniowo na lokal;
  • dla ulicznych punktów szybkiej konsumpcji – 10 l tygodniowo na każdą osobę pracującą, jednak nie mniej niż 120 l tygodniowo na lokal, dla zapewnienia czystości wymagane jest również ustawienie na zewnątrz, poza lokalem, co najmniej jednego pojemnika 50 l na odpady;
  • dla zakładów rzemieślniczych, usługowych i produkcyjnych, pomieszczeń biurowych i socjalnych – 10 l tygodniowo na każdą osobę pracującą, jednak nie mniej niż 120 l tygodniowo na zakład;

UWAGA:

Kto nie wykonuje obowiązków określonych w regulaminie podlega karze grzywny. Postępowanie  w tej sprawie toczy się według przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenie.

 

Straż Miejska

32-400 Myślenice, ul. H. Jordana 8A
tel. (012) 63 923 23, fax (012) 63 92 323, kom 609 600 003
e-mail: sm@myslenice.pl

Straż Miejska przypomina – wiosenne porządki

”Słońce świeci, czas posprzątać swoje śmieci”

Straż Miejska przypomina i radzi

Zaśmiecone, chodniki place i skwery to bez wątpienia niechlubne świadectwo nieszanowania przez niektórych mieszkańców, naszego wspólnego otoczenia i wizerunku Myślenic.

Jak co roku przypominamy o obowiązkach związanych z utrzymaniem czystości na częściach nieruchomości przeznaczonych do użytku publicznego, prowadząc działania w zakresie:

  • kontrole i obserwacje „dzikich wysypisk” śmieci
  • kontrole stanu sanitarno-higienicznego na posesjach i nieruchomościach
  • sprawdzanie nieruchomości pod kątem wyposażenia w pojemniki na odpady komunalne, umowy i dowody płacenia za usuwanie nieczystości ciekłych
  • kontrole w zakresie spalania odpadów w domowych instalacjach grzewczych oraz ogródkach działkowych
  • kotrole związane z przeciwdziałaniem zagrożeniom związanym z wypalaniem traw i łąk, rowów
  • prowadzi kontrole stanu czystości dróg, chodników,
  • kontrole braków w infrastrukturze ( oznakowanie, oświetlenie itp)
  • sprawdza prawidłową gospodarkę odpadami na terenie gminy Myślenice
  • sprawdza wypełnianie obowiązków przez właścicieli psów tj. sprzątanie po czworonogach, szczepienia oraz realizowanie nakazanych środki ostrożności

Przypominamy!

Właściciel nieruchomości, współwłaściciel, użytkownik wieczysty, zarządca oraz inny podmiot, który nią włada ma obowiązek uprzątania zanieczyszczeń z powierzchni nieruchomości. W szczególności z chodników, przystanków, parkingów, po zimowym utrzymaniu. W akcję wiosennych porządków będą również zaangażowane osoby odrabiające orzeczone sądownie prace społeczno – użyteczne jak zapewnia Naczelnik Wydziału Mienia Marcin Słomka. Osoby te są zadysponowane do likwidacji dzikich wysypisk śmieci, sprzątania przydrożnych rowów lub innych miejsc, które wymagają uporządkowania i poprawy estetyki.

Podrzucanie śmieci, palenie czy też wyrzucanie ich w miejscu do tego nie przeznaczonym to dla niektórych osób lub firm sposób na szukanie „oszczędności”, które docelowo wcale do nich nie prowadzą. Dodajmy, że osoby będące na bakier z ekologią tropią nie tylko strażnicy miejscy ale również urządzenia kamerowe i tzw. fotopułapki. Tak jest w przypadku złośliwego utrudniania oraz uniemożliwiania korzystania z urządzenia przeznaczonego do użytku publicznego tj. wiaty przystankowej, którą regularnie niszczy i zaśmieca, odpadami komunalnymi pochodzącymi z własnego gospodarstwa domowego jeden z mieszkańców Osieczan. Wobec niego zostały skierowane wnioski o ukaranie do sądu również za zaśmiecanie lasu. Sprawcy wyrzucający śmieci do lasu, przydrożnego rowu czy w miejsca publiczne nie mogą czuć się bezkarnie. Dlatego sprawcy dzikiego wysypiska w m. Borzęta, którzy zostali przyłapani na pozbywaniu się plastikowych część samochodowych w lesie – każdy z nich otrzymał mandat karny na łączna  kwotę 1500 zł.  Identyczna sytuacja powtórzyła się  w. miejscowości Polanka, gdzie własciciel jednej z Krakowskich firm zaśmiecił grunt polny, odpadami komulanymi stanowiącymi m.in. części zużytych podzespołów samochodów. W myśl zasady „zaśmiecajacy i trucielel płaci” sprawca tego czynu został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł i zobowiązany do natychmiastowego posprzątania po sobie.
5339_1
Czytaj dalej Straż Miejska przypomina – wiosenne porządki

Informacja Straży Miejskiej ws. złapania bezpańskiego psa (nad kościołem)

Głód, pragnienie czy choroba powodują, że zabłąkane czworonogi mogą stać się agresywne i bardzo niebezpieczne dla ludzi ?

Wraz z nadejściem wiosny jak bumerang powraca problem psów, które wypuszczane przez swoich właścicieli luzem bywają agresywne w stosunku do ludzi i zwierząt. Liczba porzuconych zwierząt drastycznie wzrasta. O przypadkach bezmyślnego działania ludzi, którzy pozostawiają swoje pupile przywiązane do drzew w lesie lub wyrzucają z bagażnika samochodu, albo nie zabezpieczają należycie terenu swojej posesji mówią interwencje podejmowane przez Straż Miejską.

Jeden z właścicieli psów rasy agresywnej był trzykrotnie karany za brak właściwego nadzoru grzywną o łącznej kwocie 1500 zł inna właścicielka, groźnych czworonogów zapłaciła mandat w kwocie 700 zł . Czy wysokie kary są wystarczające dla poszanowania prawa? Zdaniem funkcjonariuszy najważniejsza jest mentalność ludzi, którzy wciąż nie robią sobie nic z zakazów wypuszczania psów bez nadzoru.

Oczywiście ktoś powie, że wiele zależy od tego jak pies jest ułożony i zrównoważony emocjonalnie, jednak odpowiedzialność spada zawsze na właściciela. A ten często pozbawiony jest wyobraźni, skoro puszcza psa bez smyczy samopas. Dotyczy to zarówno dużych jak i małych psów. Największym problemem są psy bezpańskie, które pozostając na wolności przez dłuższy czas stają się wówczas niebezpieczne dla człowieka, ale również dla zwierzyny łownej np. saren. To właśnie dziki instynkt powoduje, że ich złapanie graniczy z cudem. Tak było m.in. w przypadku psa z m. Głogoczów, który stwarzał realne zagrożenie dla mieszkańców alarmujących, Policję i Straż Miejską. Z poczynionych ustaleń wynikało, iż pies rasy mieszanej z cechami psa myśliwskiego pojawia się w nieregularny sposób w różnych miejscach strasząc swoją obecnością m.in. dzieci uczęszczające do szkoły. Każde zgłoszenie traktujemy bardzo poważnie dlatego na miejsce były wysyłane naprzemiennie patrole wspierane przez pracowników wyposażonych w odpowiedni sprzęt.

Złapanie psa, który pozostaje na wolności w terenie otwartym to sztuka, która nawet przy zastosowaniu środków usypujących podanych przez specjalny karabinek rzadko się sprawdza. Dlatego funkcjonariusze Straży Miejskiej i pracownicy schroniska zdani są na współpracę z samami zainteresowanymi, a więc mieszkańcami. Pies bowiem musi być zwabiony w teren zamknięty: szczelne ogrodzenie, garaż, stodoła itp. wówczas wtedy można mówić o jakimkolwiek sukcesie w złapaniu niebezpiecznego dla otoczenia psa.

Każde podejmowane próby złapania psa w terenie leśnym, trudno dostępnym przez hycla i funkcjonariuszy straży miejskiej, powodowały, że pies z każdym dniem stał się jeszcze bardziej nieufny i ostrożniejszy na relacje z człowiekiem. Presja zgłoszeń, w których informowano już o pogryzieniach przez tego psa sprawiła, że wielu spośród mieszkańców Głogoczowa zrozumiało istotę zagrożenia i zaczęli współpracować z funkcjonariuszami straży miejskiej za co należą im się słowa uznania i podziękowania. To właśnie dzięki telefonicznym i osobistym przekazywaniu na bieżąco informacji o przemieszczającym się psie patrolowi i wreszcie co najważniejsze udostępnienie najpierw ogrodzenia posesji, a następnie pomieszczenia garażu doprowadziło do skutecznego złapania psa. P3230110

W akcję wyłapania psa było zaangażowane wiele osób: na przemiennie dwa patrole straży miejskiej, pracownicy tut. UMiG, powiatowy lekarz weterynarii, patrol policji, sołtys, członkowie rady sołeckiej, najcenniejsza jednak okazała się pomoc mieszkańców. Warto więc przyjąć do wiadomości, że udostępnienie i zwabienie psa do zamkniętej zagrody zwiększa szanse na jego skuteczne złapanie i odwiezienie do schroniska. Na szczęście w mniejszości pozostawali mieszkańcy Głogoczowa, którzy raczej kibicowali uciekającemu psu po zaroślach, lub arogancko atakowali strażników, którzy biegali za psem lub przemieszczali się radiowozem od posesji do posesji. To nie ich dzieci były atakowane przez tego psa, więc to nie był ich problem szkoda, że tego typu znieczulica narasta w okresie przedświątecznym. Warto jednak docenić tzw. sąsiedzkie czuwanie, odpowiedzialność i wrażliwość, która się sprawdziła – dlatego bardzo serdecznie dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli oraz tym mieszkańcom, którzy pomogli rozwiązać problem jakże istotny dla bezpieczeństwa wszystkich mieszkańców m. Głogoczów.

Niech radosne Alleluja będzie dla Was
ostoją zwycięskiej miłości i niezłomnej wiary

Zdrowych i Wesołych Świat.

Komendant Straży Miejskiej Tomasz Burkat

 

Straż Miejska przypomina


– obwiązuje nowe prawo !

Z dniem 1 stycznia 2012 r. weszła w życie nowelizacja Ustawy o ochronie zwierząt, która nie tylko nakłada dodatkowe obowiązki na właścicieli czworonogów, ale również przewiduje surowsze kary za znęcanie się nad zwierzętami.

W myśl ustawy, właściciel zwierzęcia domowego ma obowiązek zapewnienia mu pomieszczenia z dostępem do światła dziennego, chroniącego przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi. Zwierzę znajdujące się w takim pomieszczeniu powinno mieć możliwość swobodnej zmiany pozycji ciała, dostęp do odpowiedniej karmy i wody.

Ponadto, nowe przepisy zezwalają na trzymanie zwierząt domowych na uwięzi tylko w określonych warunkach. Zwierzę nie może być przywiązane przez czas dłuższy niż 12 godzin, a długość uwięzi nie powinna być krótsza niż 3 m. Niestosowanie się do powyższych zaleceń jest wykroczeniem, za które właścicielowi może grozić kara aresztu lub grzywny.

Prawo nakłada obowiązki nie tylko na właścicieli czworonogów. Na podstawie nowych przepisów, każdy kto napotka porzuconego psa lub kota, w szczególności pozostawionego na uwięzi, ma obowiązek powiadomić o tym policję, straż gminną lub najbliższe schronisko dla zwierząt. Za niestosowanie się do powyższego nakazu – realizacji obowiązku – ustawodawca nie przewidział sankcji, więc jest to martwy przepis.

Zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami

Należy pamiętać, że porzucenia czworonoga to forma znęcania się nad zwierzętami, podobnie jak utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji.

Przepisy, które weszły w życie 1 stycznia 2012 r. zaostrzają kary nakładane na osoby źle traktujące zwierzęta. Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności (wcześniej był to rok). W przypadku znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem sprawcy grozi zaś kara do 3 lat pozbawienia wolności (wcześniej dwa lata).

Ponadto, sąd może orzec wobec osoby, która znęcała się nad zwierzętami zakaz posiadania zwierząt na okres do 10 lat, jak również nawiązkę w wysokości od 500 zł do 100000 zł na cel związany z ochroną zwierząt.

Zwiększanie kar za zadawanie cierpienia zwierzęciu jest z pewnością pozytywnym zjawiskiem. Należy jednak nagłaśniać sprawy dotyczące przemocy wobec zwierząt i co ważniejsze, nie godzić się na zachowania, które obserwujemy bezpośrednio w swoim otoczeniu. Informując policję o wykroczeniach i przestępstwach oraz reagując na okrucieństwo wobec zwierząt, przyczyniamy się do polepszenia losu czworonogów. Warto o tym pamiętać i nie pozostawać obojętnym, jeśli będziemy świadkami znęcania się nad zwierzęciem lub znajdziemy je przywiązane do drzewa czy innego miejsca – relacjonuje Tomasz Burkat

Obowiązkowe szczepienia ochronne

Każdy właściciel czworonoga powinien pamiętać o obowiązkowych szczepieniach ochronnych. Prawo nakłada na właściciela psa obowiązek szczepienia przeciwko wściekliźnie. Szczepienie czworonoga powinno nastąpić najdalej 30 dni po ukończeniu przez psa 3 miesiąca życia i powtarzane być każdego roku. Niedopełnienie obowiązku szczepienia psa jest zagrożone grzywną, a nawet karą aresztu lub ograniczenia wolności.

Odpowiednie pilnowanie swoich czworonogów

Posiadanie psa wiąże się z obowiązkami jakie nakłada prawo na właściciela czworonoga. O tym, że należy wyprowadzać na smyczy, że wypadałoby mieć również kaganiec i przede wszystkim pilnować, żeby nikogo nie pogryzł słyszał prawie każdy. Warto przypomnieć sobie podstawowe zasady dotyczące trzymania psa oraz obowiązki, jakie musi spełnić jego właściciel.

USTAWA z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach”, oraz ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks Wykroczeń, nakładają na właściciela czworonogów obowiązku należytej kontroli swojego psa udając się z nim w miejsca ogólno dostępne. Właściciel nie może wypuścić swojego czworonoga jak mu się tylko podoba. Obowiązek szczególnej ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia nakłada bowiem na właściciela art. 77 kodeksu wykroczeń:

Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny

Dla przyjęcia odpowiedzialności za to wykroczenie obojętne pozostaje czy posiadacz psa nie zachował należytej ostrożności z winy umyślnej czy nieumyślnej. Zwykła ostrożność obejmuje przeciętne środki ostrożności związane z trzymaniem danego zwierzęcia, przy czym będą one zróżnicowane w zależności od gatunku zwierzęcia i przede wszystkim od stopnia niebezpieczeństwa, jakie zwierzę może stwarzać. Konkretne środki ostrożności mogą wynikać z ustawy jak i prawa miejscowego, a więc regulaminu o utrzymaniu czystości i porządku w gminie.

Kolejnym ważnym elementem, na który należy zwrócić uwagę jest wyprowadzanie psów do lasu. Bardzo częstą praktyką stosowana przez właścicieli psów jest poszczanie ich wolno po lesie. I tą kwestie regulują przepisy kodeksu wykroczeń a w szczególności art. 166.

Art. 166. Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo nagany.

Pogryzienie

Niezachowanie należytej ostrożności przy trzymaniu psa może doprowadzić do wyrządzenia szkody przez psa innej osobie. Najczęściej ta szkoda ma postać uszkodzenia rzeczy, ale coraz częściej słyszymy o przypadku poważnego pogryzienia przez psa dziecka czy nawet dorosłej osoby. W zależności od skutków takiego niewłaściwego trzymania czworonoga – właściciela może spotkać mniej lub bardziej surowa odpowiedzialność karna.

Jeśli w wyniku niedopilnowania psa dojdzie do zniszczenia rzeczy (np. rozerwanie ubrania, wybicie szyby, jak również zagryzienie innego zwierzęcia) – posiadacz, który nie wywiązał się z właściwego trzymania psa poniesie odpowiedzialność karną uzależnioną od wartości wyrządzonej szkody. Jeśli wysokość zniszczonego lub uszkodzonego mienia nie przekracza kwoty 400 zł – posiadacza spotka odpowiedzialność za wykroczenie z art. 124 kodeksu wykroczeń:

Szczególne warunki dla ras psów uznawanych za agresywne

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji dnia 28 kwietnia 2003r wydał rozporządzenie w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne (Dz. U. z dnia 8 maja 2003r.)

Do ras agresywnych należą:

amerykański pit bull terrier,
pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin),
buldog amerykański,
dog argentyński,
pies kanaryjski (Perro de Presa Canario),
tosa inu,
rottweiler,
akbash dog,
anatolian karabash,
aoskiewski stróżujący,
owczarek kaukaski.

Przypominamy, że utrzymywanie psa należącego takiej rasy wymaga zezwolenia właściwego organu gminy. Organem właściwym w gminie do wydawania stosownego zezwolenia jest wydział ochrony środowiska.

O obowiązkach właścicieli zwierząt mówią także przepisy lokalne. Zwłaszcza te, które dotyczą sprzątania po czworonogach.

Pamiętajmy, że za zachowanie psa zawsze odpowiada jego właściciel. Szkody, które czynią psy, wynikają z błędów popełnianych przez ludzi – np. chowanie nieodpowiedniej rasy psa w domu, nieprzestrzeganie szczepień, niewłaściwe warunki bytowe dla psa, brak szkoleń i dyscypliny. Jeżeli jesteś właścicielem psa pamiętaj, że brak wyobraźni może doprowadzić do poważnej tragedii! apeluje Tomasz Burkat Komendant Straży Miejskiej

Tragedia w Stróży

Szanowni Państwo,

na blogu nie opisuję problemów społecznych naszego lokalnego (gminnego/powiatowego) środowiska, ale temat brutalnego ataku męża na żonę w Stróży, z uwagi m.in. na przyjęty przez Radę Miejską na sesji w dniu 25 lutego 2016 roku Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz ochrony ofiar przemocy w rodzinie dla Gminy Myślenice na lata 2016 – 2022, poruszył mnie do głębi.

Artykuł, który przedstawia obraz tragedii jaka się wydarzyła, dostępny jest pod poniższym linkiem:

http://www.tvn24.pl/maz-skatowal-zone-obok-spaly-ich-dzieci,627978,s.html

Myślenice (powiat) po raz kolejny w ogólnopolskich mediach ;(

Niestety, ta tragedia pokazuje prawdę o naszym społeczeństwie.
Z pozoru wszystko jest piękne i idealne: pieniądze, świetna praca, poważanie w środowisku, żona, małe dzieci, a w rzeczywistości …. kat. I należy sobie uświadomić, że to nie jednostkowy przypadek ;( Jasne, że tak ekstremalne sprawy dzięki Bogu zdarzają się rzadko, ale codzienność także skrzeczy.

Ostatnie badania w naszym powiecie (wyniki zawarte są w Programie Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie przyjętym przez Radę Miejską) wykazały, że najwięcej przypadków przemocy domowej to PRZEMOC PSYCHICZNA. Od tego się zaczyna.

Oczywiście teraz będę trochę generalizować, bo każdy problem jest inny, ale w nawiązaniu do powyższego przypadku często sprawa wygląda tak: Mąż zarabiający pieniądze oraz żona zajmująca się domem i dziećmi, niepracująca lub pracująca ciężko ale zarabiająca często niewiele, całkowicie uzależniona od „partnera”, który swoją przewagę wykorzystuje aby się dowartościować i pokazać kto jest „panem i władcą”. Przecież zgodnie z nasza „tradycją”, kobieta powinna siedzieć w domu i usługiwać mężowi. Jeśli żona nie chce poddać się woli męża, lub mąż po prostu ma zły dzień, to ona zaczyna ponosić tego różne konsekwencje, np jest wyzwana, karana brakiem wsparcia zarówno finansowego jak i emocjonalnego. Czasem wystarczy tylko spojrzeć nie tak jak trzeba i już jest problem… itd, itp…

O tym nie mówi się głośno, kobiety po cichu latami cierpią „dla dobra dzieci”, nie widzą dla siebie ratunku. Żona myśli: przecież to wstyd na własnego męża donosić, przecież go kocha, to jej wina, musi się zmienić żeby jak najmniej męża prowokować, przecież nie da sobie sama rady z dziećmi bez dobrych zarobków. Potem, żeby nie prowokować zaczyna unikać kontaktu z przyjaciółmi, rodziną, zamyka się w swoim świecie, lub odwrotnie – na zewnątrz udaje, zgodnie z życzeniem męża, idealną żonę. Także rodzina i znajomi, choć też często widzą co się dzieje, udają że to ich nie dotyczy. Czasami, zgodnie z tradycją i tym co mówi mąż, za trudną sytuację obwiniają kobietę. Ona bojąc się ostracyzmu nie szuka pomocy. Koło się zamyka. A potem płacz i szukanie winnych. Największą tragedią jest jednak to, że takie kobiety są w naszym najbliższym otoczeniu i żyją tak latami, bez wsparcia choćby psychicznego, a cała sytuacja odbija się na niewinnych dzieciach, które potem takie wzorce rodziny przekazują dalej.

Oczywiście to nie dotyczy wszystkich małżeństw, więc ten kto ma czyste sumienie nie powinien się obruszyć, ale Ty który traktujesz swoją żonę jak swoją własność, zastanów się dwa razy zanim ponownie ją skrzywdzisz, bo to Twoja żona, matka Twoich dzieci i choćby tylko dlatego zasługuje na Twój szacunek. Jeśli Ci nie odpowiada, jeśli nie umiecie się dogadać, to bądź prawdziwym facetem, oddaj jej wolność, ale zapewnij też godne życie swoim dzieciom, a nie zostawiaj ich bez środków do życia. Życie masz tylko jedno, nie zmarnuj go sobie i innym.